Alpha Team

CHANCE FAVORS THE PREPARED MIND
L. Pasteur

B L O G
Eventy Sportowe

Blog to miejsce do publikowania merytorycznych treści związanych z zagadnieniami dotyczących organizacji imprez sportowych. Znajdziecie tutaj najnowsze spojrzenie na różne zagadnienia w kontekście organizacji imprez sportowych.

Organizacja eventu sportowego.


A więc chcesz być organizatorem imprezy sportowej? Chcesz zbudować markę? Zauważalność? Czerpać zyski z pomysłu? Stworzyć coś od podstaw i utrzymać to przez dłuższy okres czasu, jednocześnie rozwijając i zwiększając wolumen uczestników, zawodników? Jeśli tak, to poniższy tekst jest dla Ciebie.

Wszystko zaczyna się od pomysłu na zorganizowanie imprezy sportowej. Jest pomysł, są założenia, jest zespół, który podziela całą ideę, a przede wszystkim jest zaangażowany i rozumie daną dyscyplinę sportu na tyle mocno, że nie trzeba go motywować do działania. Jeśli jesteś wprawiony w biegach, pływaniu, sportach siłowych i ogólnie pracą nad Twoim ciałem, nad mięśniami, to masz już pierwszy stopień wtajemniczenia, jeśli chodzi o jakąkolwiek organizację imprezy sportowej. Bowiem trenując jakikolwiek sport masz podstawową bazę wiedzy, co i jak. Czujesz, co trzeba zrobić, aby zorganizować mecz piłki nożnej, jak zadziałać, aby zrobić osiedlowe mistrzostwa wyciskana na sztandze, jakie kryteria przyjąć organizując bieg po lesie. Delikatne podstawy już masz.  Jeśli Ty i Twój team, zespół ma ideę na stworzenie sportowego współzawodnictwa np. w biegach przeszkodowych (OCR) to musisz już mieć dość wąską wiedzę związaną z takimi biegami. Same ogólniki i dr Google nie wystarczy. Tu potrzebna jest już praktyka. Jak ją zdobyć?  Najprościej czynnie startując w wielu biegach, w wielu różnych organizacjach. Od razu wskazuję, że to oczywiście wiąże się z kosztami, wyjazdami, bowiem w normalnych sezonach, czyli tam gdzie brak było COVID-19, biegi przeszkodowe OCR były organizowane w całym kraju przez różne organizacje. I na chwilę obecną ograniczmy się tylko do terytorium Polski.                                                

Aby nabrać ogólnego rozeznania w tej dyscyplinie sportu, musisz koniecznie rozszerzyć swój horyzont i wystartować w kilkunastu różnych biegach, o różnych dystansach, w różnych miejscach, w różnych porach roku i w każdych warunkach atmosferycznych oraz o każdej porze dnia i nocy. Jest to bardzo istotne. W każdych warunkach atmosferycznych, w różnych lokalizacjach, o różnych porach dnia i nocy! Po takiej zaprawie, jeśli dalej uważasz, że ten sport, to jest to, i że chcesz w przyszłości robić takie eventy, to właśnie wpadłeś po uszy. OCR pochłonął Cię, zupełnie tak jak czarna dziura materię. To bardzo dobrze. Ale wróćmy jeszcze do kilku zdań wcześniej. To, że startujesz w różnych biegach (uwaga: nie ograniczaj się tylko do jednej organizacji) to wymaga od Ciebie zaangażowania logistycznego, finansowego oraz zaopatrzenia w odpowiedni asortyment, czyli sprzęt. Tutaj, jeśli jesteś świadomym zawodnikiem czy uczestnikiem biegów OCR, to będziesz inwestować tylko w najlepszy sprzęt. Najlepszy w sensie -trwały, taki, który przetrwa nie jeden, a kilka sezonów. Bo naprawdę szkoda pieniędzy, aby wywalać je, co sezon na nowe buty, czołówkę, plecak, spodenki, legginsy, koszulki. Te rzeczy liczy się w dziesiątkach, a ich ceny w setkach zł. Bez odpowiednich butów nie startuj zawodowo w tym sporcie. Bez odpowiedniego ubrania na lato, na jesień, na zimę, na wodę, na deszcz, na piach, na śnieg, na noc, na piach, grad i inne rzeczy, które Cię spotkają na trasie także nie masz, co myśleć o zawodowstwie. A zawodowstwo w tym sporcie to start w każdym sezonie, i ukończenie każdego roku z minimum 15-20 medalami. Nie mówimy tutaj o „elicie OCR”.

Musisz mieć świadomość tych kosztów. Musisz najpierw zapłacić cenę, aby później mieć własne przemyślenia, doświadczenie w zakresie tras, przeszkód, trudności, lokalizacji.  Jednak po tym okresie startów będziesz mógł wskazać, gdzie, w jakich lokalizacjach są najgorsze (najtrudniejsze) biegi OCR, w jakich lżejsze. Będziesz mógł podzielić się wiedzą, gdzie, w jakim mieście znajdują się lokalizacje, które są już historyczne dla uczestników biegów OCR. Jednak wcześniej, aby dokonywać takich ocen, musisz zdobyć dużą wiedzę oraz praktykę. Najpierw po prostu płacisz cenę z góry. Druga sprawa, że im częściej jesteś na biegach tym spotykasz te same osoby, poznajecie się, razem startujecie, jesteście rodziną OCR. To jest wartość dodana, którą otrzymujesz jako osoba żyjąca światem OCR. Zatem jedna strona medalu prawie cała odsłonięta – świat i życie uczestnika.

 Ale jest druga, to strona organizatora. Zdecydowanie bardziej trudniejsza, zdecydowanie bardziej wzywająca do poświęceń oraz niespotykanego wcześniej zaangażowania, planowania, logistyki, finansów, dyspozycyjności. Ona jest dostępna dla nielicznych. Bo do organizacji biegów OCR nie trafiają ludzie całkowicie normalni – a to, dlatego, że normalni ludzie nie stworzyliby niesamowitej trasy, wymagających przeszkód oraz całej organizacji eventowej. Tylko nieliczna garstka osób może zostać wrzucona do organizacji. Tam wymagana jest duża dyscyplina, umiejętności współdziałania w zespole, praca od 10 do 15 godzin na dobę, która jest wykonywana w palącym Słońcu, deszczu, w zimnie, w błocie, w śniegu, w nocy. To wymaga wielkiego poświęcenia z ich strony, które przekłada się później na zadowolenie uczestników czy zawodników biegu. To także nauka zarządzania kryzysowego, bowiem mało jest sytuacji, gdzie przed biegiem wszystko idzie zgodnie z założonym planem, korekty zdarzają się również w takcie już trwającej imprezy biegowej. Ale o tym jak są przeprowadzane wiedza tylko organizatorzy. To także świadczy, o jakości całej imprezy. Uczestnik czy zawodnik o niczym nie wie. Mocne nerwy przydają się praktycznie każdego dnia, który doprowadza do dnia startu. Sama praca przed-eventowa wymaga dużego planowania, umiejętności łączenia wielu elementów, sprawnego zarządzania zespołem w określonym reżimie czasu. Takie doświadczenie zdobywa się latami. Bardzo często robiąc masę błędów, tworząc niepotrzebne problemy, sytuacje, które nawet mogą zachwiać organizacją całego evnetu. Jednak bez tych lekcji nie będziesz mógł odpowiednio zarządzać organizacją imprezy. Bez wcześniejszych problemów, nie sprostasz nagle wpływającej górze lodowej lub fali braków kompetencyjnych oraz organizacyjnych osób, które będą współpracować z Twoim teamem.

Nagłe sytuacje, ze swojej natury pojawiają się niespodziewanie, a gaszenie pożarów to tak naprawdę podstawowe zadanie dyrektora eventu. Od błahych spraw poprzez elementy, które mogą rozłożyć pół a nawet całą imprezę. Do tego dochodzi przecież strona administracyjna, papierki, zgody, pozwolenia, certyfikaty, odpowiednie działanie z lokalnym samorządem, inspekcjami, służbami. To wymaga holistycznego podejścia do organizacji eventu, ale też wymaga wiedzy niekiedy prawniczej, logistycznej, umiejętności miękkich czy wiedzy z zakresu prawa budowlanego, administracyjnego i znajomości szeregu aktów prawnych, za których złamanie grożą Ci dotkliwe konsekwencje. Zauważ, ile jest elementów, jakimi musisz administrować przed pierwszym startem uczestników/zawodników. Ile rzeczy musisz ogarnąć, aby impreza została zrealizowana. A jeśli ona przekracza 1001 uczestników/zawodników dochodzą do tego nowe, dodatkowe obostrzenia i dziesiątki nowych przepisów. Specjalnie niewspomniane zostały elementy związane z budową poszczególnych stref biegu, współpracą ze sponsorami, działaniami promocyjnymi - marketingiem, działaniami technicznymi - IT (strona, social media, zapisy), czy zabezpieczeniem medycznym. Bowiem taka wiedza jest już specjalistyczną i wykracza poza zakres tego materiału. A myśląc o przyszłości tworzonej przez Ciebie marki, musisz mieć na uwadze elementy z ochroną prawną, ubezpieczeniem, sponsoringiem.

Więc, jeśli dalej chcesz samemu działać w zakresie organizacji eventu sportowego, realizując swój pomysł – to sam widzisz, jaka droga Cię czeka, aby to wszystko było wykonane zgodnie ze sztuką i standardem europejskim, gwarantującym Ci powrót uczestników/zawodników i cykliczność imprezy.  Lata zbierania know-how, determinacji, samodyscypliny, wyrzeczeń, kosztów. Nauki branży, w której chcesz działać, lata zwątpień, porażek, ale też nowych znajomości, sukcesów, zadowolenia.  Możesz też pójść inną drogą –skorzystać ze specjalistycznej wiedzy i doświadczenia Alpha Team. To 6 lat doświadczenia. To od samego początku pojawienia się w Polsce tego sportu – biegów OCR konsekwentne zdobywanie know-how.  To wiele różnych eventów, które zostały wykonane w latach 2015-2020 (największy miał 17 k osób). To lata pracy u najlepszych w kraju (Runmageddon, AnngellsRun) oraz za granicą (Spartan, Tough Mudder). To w końcu pasja do tej dziedziny sportu i wiele setek kilometrów zostawionych na trasach różnych biegów przeszkodowych. To przede wszystkim grupa specjalistów i jednocześnie pasjonatów, którzy realizują najbardziej szalone pomysły związane ze sportem OCR.


Wybór jak zawsze, po Twojej stronie. Zapraszamy do kontaktu.

30.10.2020 r.

Biegi przeszkodowe-biegi wojskowe

Biegi przeszkodowe, OCR, wojskowe.

 

Generalnie można zauważyć, iż rynek biegowy w kraju, wrzuca do jednego wora wszystko co nazywa się biegiem z przeszkodami, a na koniec nazywa ten zbiór biegami OCR. Drugi wór to maratony, biegi ultra i każde inne ale bez przeszkód. Czy aby na pewno jest to dobre rozróżnienie?

 

Biegi OCR to faktycznie biegi przeszkodowe, rzecz oczywista. Jednakże uważam, że należy dokonać pewnego rozróżnienia na poszczególne nazwijmy to gałęzie biegów OCR.

Standardowy bieg z przeszkodami to przeważnie trasa od 3 do 21 km długości, na której znajdują się zarówno sztuczne jak i naturalne przeszkody. Co ma na myśli mówiąc sztuczne – te których nie stworzyła natura, a swoją rękę przyłożył człowiek. Natomiast naturalne pochodzą wprost od matki natury. Zatem, mamy górzysty teren, cieki wodne, doły, błoto, bagno, jeziora, pustynie, plażę, polany itd. Do tego organizatorzy dodają zawsze coś od siebie i mamy piękną kombinację sztucznych i naturalnych przeszkód. Należy zauważyć, że stosunek jednych do drugich nie ma znaczenia w danym biegu, bowiem podaje się ich ilość przeważnie łącznie. Mając taki mix mówimy, że organizujemy biegi przeszkodowe. Ale czy każdy bieg przeszkodowy to bieg OCR?

 

Biegi OCR to jak wspomniałem na wstępie, to zbiór wszystkich biegów, niezależnie przez jaką organizację tworzonych. Jednakże wyłaniają się wśród nich prawdziwe perełki, czyli biegi wojskowe, a następnie mamy diamenty czyli biegi organizowane przez jednostki specjalne.

Pozostaje kwestia rozróżnienia kilku elementów. Bieg wojskowy to bieg generalnie w umundurowaniu, pełnym. Czyli wysokie za kostkę buty (są ciężkie i wyraźnie gorzej pokonuje się w nich przeszkody), następnie mundur, spodnie i bluza oraz nakrycie głowy. Taki zestaw w wspaniały sposób nabiera wody oraz błota, i nie chce tego oddać po wyjściu z przeszkody. Aby pozbyć się balastu stosuje się techniki leżące z nogami w górę. Dodatkowo mamy plecak, standardowo > 25 litrów z wyposażeniem o wadze 6~8 kg. A czasami atrapę broni (nie, nie krótkiej). W takim oprzyrządowaniu lecimy trasy od 10 do 30 km. Dodam, że trasy tak zróżnicowane, że momentami idziesz 900 m ściśnięty w kanale burzowym, lub za chwilę wisisz na linie, albo płyniesz w jeziorze lub morzu, czołgasz się pod zasiekami (podłączone pod prąd, albo w rwącym strumieniu), wspinasz się po wniesieniach z obciążeniem dodatkowym, płaczesz pokonując piąty z kolei dół z błotem a na końcu strzelasz. Tutaj dostaje się potężny wycisk. Mamy jeszcze zasieki, porodówki w błocie i inne umilające życie przeszkody, których fantazja ogranicza tylko pomysłowość danego organizatora. Występuję też pomiar czasu. Aha zapomniałem jeszcze o jednym – atmosferze. Nie jest ani fajnie, ani miło, ani tak samo jak w normalnym OCR. No może na mecie jest uśmiech…ale nie w trakcie trasy. Nie są to też biegi masowe, generalnie kameralne imprezy do 300 zawodników.

 

Biegi OCR to biegi z zupełnie inny pułap. Tutaj startujemy masowo, dobrze się zbawimy, mamy zawsze uśmiech bowiem trasa nie jest ciężka, raczej dostosowana do możliwości zawodników i aby ich przyciągnąć jak najwięcej schodzi się z jej poziomu. Oczywiście nie mówię, że to jest jakiś zupełny light. Tak, można się zmęczyć. Ale to też nie ten poziom co w wojskowych biegach. Tutaj zawsze się bawimy, ale też jest pomiar czasu. A to wprowadza element rywalizacji. Zupełnie niepotrzebny podczas pokonywania przeszkód. W pośpiechu albo nieprawidłowo pokonuje się przeszkody, albo się je perfidnie omija, aby być jak najbliżej pierwszego miejsca. Jeszcze kwestia ubioru – generalnie dowolny. Najbardziej opływowy, aby pozbywał się szybko wody i brudu. Lekkie sportowe buty, jakiś T-shirt (mówią, że techniczny, cokolwiek to znaczy) i krótkie spodnie lub legginsy.

Mam nadzieję, że widać już różnicę między różnymi biegami, które wrzuca się razem do wora z napisem OCR?

 

Istnieją również biegi (tak, też z wora OCR), których intencją jest sama zabawa, bez pomiaru czasu, bez statystyk, bez otoczki ścigania się. Nastawione na ogromny fun oraz wspólną zabawę uczestników oraz wspólną pomoc przy pokonywaniu przeszkód. Biegi takie odwołują się do jednych z podstawowych wartości, czyli wzajemnej pomocy obcych sobie ludzi. Tak ten element jest także obecny w każdym wyżej przytoczonym rodzaju biegu, ale kasując element rywalizacji oraz pomiaru czasu, okazuje się, że każdy zaczyna mieć takie same szanse na pokonanie trasy, ale z wzajemną pomocą przy pokonywaniu przeszkód. To tam rodzi się lifestyle, start grupowy wzajemna radość pokonania trasy oraz wielkie zadowolenie. Nie trzeba być super fit, nie trzeba być pakerem, wystarczy być sobą, z lekką nadwagą lub z nadwagą, lub z niedowagą, nie musisz katorżniczo walić burpee lub spędzać godzin w centrach fitness. Zapisujesz się i po prostu jedziesz na fali z innymi.

 

Zupełnie innym rodzajem biegów OCR jest bieg łączący kilka elementów z innych biegów w sobie. Taki mix z podkręconą do granic możliwości trasą oraz niekończącymi się przeszkodami jest biegiem dla niewielu. Są to generalnie bardzo ciężkie biegi przeszkodowe mające zupełnie inne zadanie niż fun lub wspólna zabawa. Tam chodzi o pokonanie siebie samego, przezwyciężenie każdej przeszkody, która generalnie waży więcej od Ciebie (albo ją się ciągnie za sobą, albo nosi, albo pcha). To zupełnie inna bajka, taka nisza w OCR. Bez pomiaru czasu, bez rywalizacji, bez pomocy innych bowiem też mają to samo. Bez podziału na lepszy (elita) i gorszych (pozostali). Idziesz i walczysz z samym sobą, z ciężarem, z trasą z warunkami atmosferycznymi. Idziesz i zastanawiasz się po co w ogóle to robisz? Z każdym kilometrem jest coraz gorzej, a zmęczone mięśnie nie pozwalają na wiele. Silny na początku trasy uchwyt puszcza, a Ty się zastanawiasz, dlaczego jesteś taki słaby? Większość nazywa to „upodleniem” zawodnika. Nie mają w tym twierdzeniu za grosz racji. Bowiem tutaj nie zdobywasz medalu, zdobywasz coś znacznie cenniejszego – właśnie wygrałeś nowy horyzont. Zwiększyłeś swoje możliwości, przesunięta została granica strachu, lęku, zwykłego wykręcania się i wymówek. Zdobyłeś kolejny punkt w drodze do sukcesu.

 

Podsumowując.

Świat OCR jest wystarczająco duży, aby każdy znalazł coś dla siebie i stale się rozszerza, tworząc nisze, aby oferta dla startujących była coraz bardziej atrakcyjna. 

 

01Kontakt

tel. +48 667 021 248

email: alpha_team@wp.pl

           alpha_team@alpha-team.pl

facebook.com/AlphaTeamReal


02Godziny otwarcia

Czekamy na Twój ruch.

W niedziele i święta kontakt może być utrudniony.

03Adres siedziby

Alpha Team Sp. z o. o

Zegadłowicza 39b

50-226 Wrocław